z archiwum א

Są na tym świecie rzeczy, które nawet Polakom się nie śniły.
Izraelczycy jako afroazjatyccy spikerzy mają problem ze zrozumieniem indoeuropejskiej idei rodzajników określonych (der/di/dos [m/ż/n]) oraz czasowników zwrotnych (... zich [... się]). I ja im się wcale nie dziwię, bo też miałem problem ze zrozumieniem idei języka hebrajskiego, ale nigdy nie pomyślałem w drugą stronę. No i jak można nie wiedzieć, co to jest "di malpe" lub "chrapn"?