Zapraszam na wystawę w Muzeum Sztuki w Łodzi "Polak, Żyd, artysta. Tożsamość a awangarda". Wystawa skupia się wokół awangardowych artystów, tworzących bez granic narodowościowych, w pełni wyzowolonych. Czy na pewno? Czy malarstwo awangardowe polskich Żydów jest wolne od "rodzynek z migdałami"?
Niestety zapraszam jedynie na podstawie recenzji. Muszę poczekać do grudnia na autopsję.