... czyli rosół z knejdlachami, czyli rosół z kulkami z macy. Jedna z najlepszych i bardzo tradycyjnych potraw kuchni żydowskiej.
Zawsze byłem propagatorem teorii, że rosół to nie zupa, tylko kompot z kury a już na pewno nie można się nim na jeść. Do czasu kulek.
Zawsze byłem propagatorem teorii, że rosół to nie zupa, tylko kompot z kury a już na pewno nie można się nim na jeść. Do czasu kulek.
Rosół:
- dwie porcje rosołowe
- wołowina (opcjonalnie)
- dużo marchwi (bo jak wyobrazić sobie kuchnię żydowską bez marchwi?)
- pietruszka
- seler
- dwie duże cebule (bo jak wyobrazić sobie kuchnię żydowską bez cebuli?)
- kilka ząbków czosnku (bo jak wyobrazić... itd.)
- pieprz pełnoziarnisty
- ziele angielskie
- liść laurowy
- sól
Wszystko wiadomo jak w rosole. Nie ma pośpiechu, bardzo mały gaz, mój rosół zaczyna wrzeć dopiero po około godzinie. Cebulę koniecznie wcześniej położyć na palnik gazowy i opalić, żeby była bardziej aromatyczna. Rosół na takim "pyrkaniu" będzie gotowy po ok. 3 godzinach.
Knejdlach:
- paczka macy klasycznej (najlepsza na naszym rynku jest maca z certyfikatem koszerności a jest taka tylko jedna ;-))
- pęczek natki z pietruszki
- duża cebula
- 3 jajka
- trochę wody
- pieprz świeżo mielony
- gałka muszkatołowa (ostatnio przeżywam namiętny romans z tą przyprawą i nie jest on podszyty właściwościami halucynogennymi :-))
- oliwa z oliwek
- sól
Macę rozkruszamy na drobne kawałeczki, dodajemy trochę wody, posiekaną pietruszkę, mocno zbrązowioną na oliwie cebulkę, trochę oliwy, jajka, przyprawiamy, wyrabiamy ciasto i czekamy spokojnie, aż maca napęcznieje.
Gotowy rosół przecedzamy, żeby nie pływały w nim pieprze, ziela i inne składniki. Ja dzisiaj przede wszystkim ze względu na przeziębienie zaprawiłem rosół trzema jajkami z solą, żeby był bardziej treściwy i zdrowotny. Jak kto lubi.
Z knejdlachowego ciasta formujemy nieduże kulki (wielkości ferrero rocher?) i wrzucamy do gotującego się rosołu. Po około 5-7 minutach knejdlach napęcznieją a rosół będzie zapraszał się na obiad. Oczywiście nie ma rosołu bez marchewki na talerzu!
Co jest tak naprawdę wspaniałego w kuchni żydowskiej? Dzieje się na całym świecie, tradycja (teoretycznie) jest jedna, ale w każdym kraju jest inna. Wystarczy w googlach wpisać "cymes" / "tzimes" / "צימעס" i czerpać inspiracje od Argentyny przez Stany Zjednoczone po Izrael. :-)
Ten przepis też jest oczywiście wypadkową kilku innych i swoich doświadczeń odnośnie rosołu.
