wokół tupoleva

Dziś cała Polska żyje jednym – katastrofą polskiego samolotu rządowego opodal rosyjskiego lotniska Smoleńsk-Siewiernyj. Jest to wielka tragedia w której zginęło 96 niewinnych osób. Nie mam zamiaru umniejszać tej tragedii w wymiarze narodowym, ponieważ zginęło 96 Polaków. Niestety równocześnie nie mam zamiaru milczeć na temat tego, co się dzieje wokół tej katastrofy. Żałoba narodowa jest w wypadku takiej masakry rzeczą zupełnie normalną, polski samolot, Polacy na pokładzie. Sprzeciwiam się kultowi Pary Prezydenckiej, która zginęła w katastrofie. Lech i Maria Kaczyńscy byli takimi samymi ludźmi jak inne ofiary: posłowie, senatorowie, dowódcy wojska, stewardessy, duchowni, funkcjonariusze BOR i inne osoby lecące na obchody do Katynia. Prezydent jest według mnie urzędnikiem państwowym wybieranym przez obywateli na okres kadencji, nie osobą namaszczoną przez boga. Burmistrzowie, marszałkowie województw, prezydenci miast też są takimi samymi urzędnikami, tylko o innym zakresie obowiązków. Równocześnie bulwersuje mnie pomysł pochowania Państwa Kaczyńskich w wawelskich kryptach. Wawel jest miejscem spoczynku wybitnych Polaków, którzy w sposób szczególny zasłużyli się dla naszego kraju. Jednocześnie nie uważam Lecha Kaczyńskiego za osobę takiego pokroju. Nie twierdzę, że był szczególnie złym prezydentem, ale nie widzę również w jego kadencji przesłanek, by uznać go za szczególnego męża stanu. Nie boję się tego powiedzieć otwarcie, ponieważ nie chcę nikogo obrazić ani zranić moimi słowami. Jestem Polakiem a Wawel jest symbolem naszego kraju i mam prawo wypowiedzieć się w takiej kwestii. Moja postawa została już zganiona przez osoby proponujące mi postawienie się na miejscu rodzin ofiar. Tak jak już wyżej pisałem uważam wydarzenie z 10 kwietnia 2010 roku za straszną tragedię i z całego serca współczuję rodzinom osób, które zginęły. Nie wyobrażam sobie co musi czuć córka Państwa Kaczyńskich, która w tym wypadku straciła rodziców. Jeżeli jednak podnosimy uroczystości pogrzebowe do takiej rangi muszę wyrazić swój głos sprzeciwu. Mój protest odnosi się również do „dewockich” zachowań użytkowników portali społecznościowych typy Facebook. Większość osób, które dziś rozdzierają szaty na swoich profilach jeszcze niedawno protestowało przeciwko nadaniu Honorowego Obywatelstwa Miasta Krakowa Lechowi Kaczyńskiemu. Te same osoby pięć lat temu po wyborach prezydenckich z zamiłowaniem rozczytywały się w legendarnym spieprzajdziadu.com. Skąd nagle taka miłość do Pana Kaczyńskiego? Skąd w witrynach sklepowych pojawiły się zdjęcia prezydenckiej pary z czarną wstążką? Czy śmierć w tak spektakularny sposób jest już wystarczającym powodem do przyjęcia w sferę sacrum? Codziennie na polskich drogach w wyniku wypadków ginie 15 osób a 160 zostaje rannych [źródło]. Ile osób codziennie umiera na raka i inne choroby, tylko dlatego, że NFZ nie refunduje ich dalszego leczenia? Dlaczego nikt nie nakłada na głowy tych ofiar aureoli?
Jeżeli tylko istnieje życie po życiu to mam nadzieję, że ofiary zostały rozliczone z życia doczesnego podług ich czynów a ich dusze znajdują się tam, gdzie na to zasłużyły.